Anna Kańtoch “13 anioł”

Było to moje pierwsze spotkanie z panią Anną Kańtoch i muszę uznać, że do tej książki będę chciał wrócić, ponieważ napisana prosto (tak, że aż chce się ją skończyć) oraz czasami wprost opisowo (dzięki czemu możemy sobie wyobrażać, jak mogła by wyglądać ekranizacja owego dzieła – co zdarzało mi się często).
Świata wykreowanego przez autorkę trudno nie polubić. Bo cóż złego jest w tym, że Bóg pozostawił go 13 aniołom, które teraz sprawują nad nim władzę? Albo czy można wpaść na lepszy pomysł niż, stworzenie dwóch oddzielnych krain? Jednym włada technika, a więc przemysł, samochody i fabryki, a drugim zaś elfy, fauny, czarodzieje i gnomy – czyli magia pełną piersią.
Może więc od początku:
Aniołowie władając nad światem bohaterów postanawiają stworzyć dwie oddzielne krainy: Tanagrę (ci od techniki) i Arlen (świat magii). Mieszkańcy jednej z krain nie mogą przedostać się do drugiej, ponieważ umrą po 3 minutach i tak samo z drugą. Na przekór aniołom staje multimilioner Aimeric Tyren, chcąc połączyć obie krainy buduje po środku wielkie miasto Getteim. Wszystko wychodzi wspaniale, ludzie (i inne stworki) odwiedzają to miasto, a często też je zamieszkują. Osoby, które urodziły się w mieście mogą odwiedzać obie krainy, nie bojąc się śmierci. Wszystko tak się kręci przez 50 lat, aż do czasu pewnych odwiedzin, gdy dwójka aniołów przychodzi do Merica, syna Aimerica, i zwiastuje zniszczenie przez nich miasta.
I tutaj zaczyna się owiana wielką tajemnicą historia.
Bohaterami książki są: milioner bankrut, który kocha popełniać samobójstwa, dorosła kobieta ukryta w ciele 12 letniej dziewczynki, gwiazda srebrnego ekranu i trochę zagubiony sam ze sobą prywatny detektyw. A wszystko to dzieje się w mieście Getteim, więc dostajemy świetne Urban Fantasy.
Zostajemy wrzuceni w wir zdarzeń, powoli acz coraz bardziej do siebie pasujących. Chodź niestety muszę przyznać, że co drugą „tajemnicę” odkrywałem zanim autorka „odkrywała” ją w książce. Niestety tutaj duży minus, bo niby to książka fantastyczna, ale w konwencji kryminału.
Najbardziej zaś urzekła mnie historia Aelis. Wspaniale opisane myśli i zachowania. Powieść naprawdę jest na wysokim poziomie, chodź trochę sceptycznie do niej podchodziłem.
Plusy:
-opisany świat
-wspaniali bohaterowie książki
-niektóre krwawe sceny
-dobre, malutkie opisy pozwalające wyobrazić sobie ekranizację książki
-zakończenie
Minusy:
- coś a la kryminał (zabiera dużo z końcowej oceny)
7,5 / 10

Ciekawa książeczka. Jeszcze nie czytałem, ale mam plany z autorką się zapoznać. Ostatnio znowu dostała Zajdla a to chyba najlepsza rekomendacja:)
Pozdrawiam!
Jak najbardziej, Pawle. Książka naprawdę ciekawa i wciągająca. Polecam, autorka też niczego sobie. Właśnie niedługo mam zamiar przeczytać jej opowiadanie z książki “Jeszcze nie zginęła” Po pierwszym zdaniu zapowiada się ciekawie. Mam nadzieję też, że jak czas da to ruszę dalej tego bloga.